<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bogaty Ojciec &#187; Sławek Muturi</title>
	<atom:link href="https://www.bogatyojciec.pl/author/slawek-muturi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.bogatyojciec.pl</link>
	<description>Rozwijaj swoją finansową inteligencję!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 23 Jan 2024 11:42:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.9.40</generator>
	<item>
		<title>Sławek Muturi</title>
		<link>https://www.bogatyojciec.pl/slawek-muturi/</link>
		<comments>https://www.bogatyojciec.pl/slawek-muturi/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 May 2015 09:51:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Sławek Muturi]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie sukcesu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bogatyojciec.pl/?p=7773</guid>
		<description><![CDATA[Uwielbiam podróżowanie. W&#160;wieku 12-13 lat postanowiłem, że&#160;chcę zostać dyplomatą. W&#160;szkole interesowałem się geografią, uczyłem się języków obcych. Kierunki studiów, które obrałem, miały mi pomóc zostać dyplomatą. I&#160;udało się. Zacząłem pracować w&#160;jednej z&#160;agend ONZ w&#160;Genewie. Po&#160;dwóch latach jednak znudziło mi się – za&#160;dużo biurokracji. Postanowiłem spróbować swoich sił w&#160;biznesie i&#160;rozpocząłem pracę...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiam podróżowanie. W&nbsp;wieku 12-13 lat postanowiłem, że&nbsp;chcę zostać dyplomatą. W&nbsp;szkole interesowałem się geografią, uczyłem się języków obcych. Kierunki studiów, które obrałem, miały mi pomóc zostać dyplomatą. I&nbsp;udało się. Zacząłem pracować w&nbsp;jednej z&nbsp;agend ONZ w&nbsp;Genewie. Po&nbsp;dwóch latach jednak znudziło mi się – za&nbsp;dużo biurokracji. Postanowiłem spróbować swoich sił w&nbsp;biznesie i&nbsp;rozpocząłem pracę w&nbsp;firmie doradczej, najpierw w&nbsp;audycie, a&nbsp;potem w&nbsp;dziale konsultingu. Audyt to&nbsp;fantastyczna szkoła biznesu – nauczono nas tego, czym różni się bilans od&nbsp;rachunku wyników, czym są koszty stałe, a&nbsp;czym zmienne, na&nbsp;czym firmy zarabiają, a&nbsp;na czym tracą. Szło mi całkiem nieźle – po&nbsp;roku awansowałem. W&nbsp;piątym roku pracy zostałem menedżerem, a&nbsp;już w&nbsp;ósmym – partnerem, czyli współwłaścicielem firmy.</p>
<p>Niestety rozwój mojej&nbsp;kariery zawodowej był okupiony wielogodzinną pracą &#8211; czasami było to&nbsp;aż 80 godzin w&nbsp;tygodniu. Pamiętam, jak któregoś dnia przeczytałem, że&nbsp;człowiek średnio przepracowuje około 100 tysięcy godzin w&nbsp;ciągu swojego życia. Średnio pracujemy przez&nbsp;45 lat, po&nbsp;45 tygodni w&nbsp;roku, po&nbsp;45 godzin tygodniowo. Uświadomiłem sobie, że&nbsp;ja swoją normę &#8211; 100 tysięcy godzin &#8211; wyrobię dużo wcześniej &#8211; już po&nbsp;ok 22 latach tak&nbsp;intensywnej pracy. Nie&nbsp;chciałem tak&nbsp;intensywnie pracować do&nbsp;osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego. W&nbsp;1995 roku postanowiłem przestać pracować najpóźniej w&nbsp;czerwcu 2013 roku. W&nbsp;praktyce udało mi się mój&nbsp;swój plan zrealizować 4 lata wcześniej. W&nbsp;maju 2009 zrezygnowałem z&nbsp;pracy i&nbsp;w&nbsp;wieku 43 lat stałem się rentierem.</p>
<p>Decyzja, aby zostać rentierem miała też związek z&nbsp;tym, że&nbsp;okropnie nie&nbsp;lubię zimy. Ponieważ nie&nbsp;byłem w&nbsp;stanie przyzwyczaić się do&nbsp;tej pory roku, postanowiłem zimować w&nbsp;tropikach, tak&nbsp;jak bociany. Tylko&nbsp;z&nbsp;czego będę się utrzymywać? Dorywcza praca przez&nbsp;6 miesięcy w&nbsp;roku jest zwykle mało płatna. Praca w&nbsp;tropikach, gdzie jest bardzo tania siła robocza, też nie&nbsp;rozwiąże mojego&nbsp;problemu. Dodatkowo wymaga pozwoleń, które nie&nbsp;są wcale łatwe do&nbsp;uzyskania.</p>
<p>I&nbsp;wtedy przypomniało mi się, że&nbsp;brat mojego&nbsp;ojca miał w&nbsp;Kenii kilka domów, które wynajmował. Pomyślałem, że&nbsp;to jest rozwiązanie, którego&nbsp;szukałem. Ponieważ jednak w&nbsp;Polsce bardziej popularne od&nbsp;domów są mieszkania, to&nbsp;postanowiłem zacząć inwestować w&nbsp;mieszkania na&nbsp;wynajem. Przychody z&nbsp;najmu miały mi zapewnić możliwość utrzymania standardu życia, do&nbsp;którego przyzwyczailiśmy się z&nbsp;moją rodziną, po&nbsp;tym jak przestanę pracować.</p>
<p>Pierwsze mieszkanie na&nbsp;wynajem kupiłem w&nbsp;1998 roku. Po&nbsp;wielu latach oszczędzania kupiłem je za&nbsp;gotówkę. W&nbsp;1998 roku nie&nbsp;było zresztą jeszcze w&nbsp;Polsce sensownych ofert kredytów hipotecznych. Od&nbsp;dziecka potrafiłem nie&nbsp;wydawać całego kieszonkowego, które dostawałem od&nbsp;rodziców. Kupowałem sobie to, co było mi potrzebne, ale&nbsp;nie wydawałem pieniędzy, tylko&nbsp;dlatego, że&nbsp;mogą mi wypalić dziurę w&nbsp;kieszeni. Zrozumiałem, że&nbsp;umiejętność życia poniżej swoich możliwości finansowych to&nbsp;jedna z&nbsp;kluczowych umiejętności niezbędnych do&nbsp;osiągnięcia wolności finansowej.</p>
<p>Moja droga do&nbsp;wolności finansowej nie&nbsp;miała dramatycznych zakrętów, zwrotów czy&nbsp;ślepych uliczek, nie&nbsp;otarłem się o&nbsp;bankructwo. Wymagała jednak konsekwencji, cierpliwości i&nbsp;systematyczności. Wbrew modom i&nbsp;trendom kupowałem małe, tanie kawalerki, najczęściej z&nbsp;rynku wtórnego. Szedłem na&nbsp;ilość, a&nbsp;nie na&nbsp;jakość, bo czułem, że&nbsp;ilość zapewni mi stabilność przychodów z&nbsp;najmu. Nie&nbsp;kupowałem apartamentów wakacyjnych ze&nbsp;względu na&nbsp;spore ryzyko sezonowości oraz&nbsp;uzależnienie od&nbsp;trendów; nie&nbsp;kupowałem też nieruchomości za&nbsp;granicą. Nigdy żadnego z&nbsp;zakupionych mieszkań nie&nbsp;sprzedałem, bo nie&nbsp;chodziło mi o&nbsp;pomnażanie mojego&nbsp;kapitału, tylko&nbsp;o&nbsp;tworzenie strumienia przychodu pasywnego.</p>
<p>Po&nbsp;jakimś czasie wspomagania się kredytami, banki uznały, że&nbsp;mam ich zbyt wiele. Zadawałem pytanie: <em>I&nbsp;co z&nbsp;tego?</em> Protestowałem, bo przecież nie&nbsp;miałem jakichkolwiek kłopotów z&nbsp;bieżącą obsługą kredytów. Banki pozostały odporne na&nbsp;moje argumenty, więc&nbsp;kolejne mieszkania kupowałem już tylko&nbsp;za gotówkę.</p>
<p>Obecnie moją misją jest pomóc jak największej liczbie osób w&nbsp;Polsce w&nbsp;osiągnięciu wolności finansowej. Realizuję ją na&nbsp;kilka sposobów – poprzez edukację, pomoc w&nbsp;inwestowaniu oraz&nbsp;poprzez wsparcie w&nbsp;zarządzaniu najmem.</p>
<p>Edukację, czyli dzielenie się swoją wiedzą i&nbsp;doświadczeniami, realizuję pisząc książki, artykuły, udzielając wywiadów oraz&nbsp;prowadząc prezentacje na&nbsp;uczelniach i&nbsp;dla organizacji biznesowych. Swoją strategię inwestowania opisałem szczegółowo w&nbsp;książce (już 5-tej z&nbsp;kolei!) <em><strong><a href="http://sklep.mzuri.com.pl/product/148" title="Książka Sławka Muturi" target="_blank">Mieszkania na&nbsp;wynajem. Moja droga do&nbsp;wolności finansowej</a></strong></em>.</p>
<p>Pomoc w&nbsp;inwestowaniu realizuję udzielając porad i&nbsp;usługi przez&nbsp;moje spółki &#8211; <em>Mzuri Investments</em>, której&nbsp;specjaliści ciągle poszukują dobrych okazji rynkowych oraz&nbsp;<em>Mzuri Crowd Fund Investing</em>, której&nbsp;oferta skierowana jest głównie do&nbsp;osób, które nie&nbsp;posiadają wystarczających zasobów do&nbsp;rozpoczęcia inwestowania w&nbsp;mieszkania na&nbsp;wynajem.</p>
<p>Jak już wspomniałem na&nbsp;początku tej&nbsp;historii, moją pasją jest podróżowanie i&nbsp;poznawanie życia. Odwiedziłem już każdy, bez&nbsp;wyjątku, kraj na&nbsp;świecie. Te, które mi się najbardziej spodobały, zamierzam odwiedzić ponownie i&nbsp;spędzić w&nbsp;każdym z&nbsp;nich więcej czasu – może nawet całą zimę? Wiosny i&nbsp;lata zamierzam spędzać w&nbsp;Europie – co roku w&nbsp;innym mieście, w&nbsp;każde lato realizując się w&nbsp;innym zajęciu. Chcę popracować m.in jako agent ubezpieczeniowy, urzędnik w&nbsp;urzędzie gminy, sprzedawca paliwa na&nbsp;stacji, sprzedawca mieszkań u&nbsp;dewelopera czy&nbsp;kwiatów w&nbsp;kwiaciarni. A&nbsp;także jako kasjer w&nbsp;hipermarkecie, motorniczy tramwaju czy&nbsp;kierowca autobusu miejskiego. Marzy mi się praca w&nbsp;kanalizacji miejskiej, w&nbsp;zakładzie oczyszczania miasta, w&nbsp;zakładzie pogrzebowym, ale&nbsp;też w&nbsp;McDonaldzie czy&nbsp;jakiejś sieci pizzerii. Celem tych wszystkich „zawodów emeryta” jest poznanie życia z&nbsp;innej perspektywy.</p>
<p>Realizację planu wykonywania „zawodów emeryta” rozpocznę, gdy&nbsp;osiągnę 50-tkę. Niemniej w&nbsp;2012 roku byłem już stewardem na&nbsp;Stadionie Narodowym w&nbsp;trakcie EURO 2012. Rok wcześniej pracowałem jako rachmistrz przy okazji Powszechnego Spisu Ludności. Obawiałem się, że&nbsp;takie okazje mogą się już nie&nbsp;powtórzyć za&nbsp;mojego życia. Były to&nbsp;bardzo ciekawe doświadczenia. Oprócz tego planuję co roku uczyć się innego języka. Władam już jedenastoma, przy czym w&nbsp;siedmiu potrafię opowiedzieć o&nbsp;wolności finansowej. Pozostałych nie&nbsp;znam jeszcze wystarczająco dobrze. </p>
<p>Mam sporo wolnego czasu, dlatego sporo czytam. Udało mi się przeczytać wiele wartościowych pozycji, w&nbsp;tym większość książek Roberta Kiyosaki. Na&nbsp;swoim blogu zamieszczam recenzje najciekawszych według mnie pozycji. To&nbsp;dzięki lekturze <strong><em><a href="http://sklep.bogatyojciec.pl/product-pol-5-Kwadrant-przeplywu-pieniedzy.html" title="Książka Kwadrant przepływu pieniędzy w&nbsp;sklepie Bogaty Ojciec" target="_blank">Kwadrantu przepływu pieniędzy</a></em></strong> (mojej&nbsp;ulubionej książki Roberta) dowiedziałem się, jak można nazwać to, co już od&nbsp;jakiegoś czasu robiłem. Wcześniej nazywałem to&nbsp;przygotowywaniem się do&nbsp;wcześniejszej emerytury. Dzięki lekturze Kwadrantu dowiedziałem się, że&nbsp;jest to&nbsp;wolność finansowa. </p>
<p>Nie&nbsp;skupiam się na&nbsp;porażkach. Zaliczyłem jakieś niepowodzenia, to&nbsp;nieuniknione. Natomiast &#8211; odpukać &#8211; nie&nbsp;były to&nbsp;wielkie niepowodzenia. Nie&nbsp;zbankrutowałem. Nie&nbsp;przysporzyłem sobie wrogów. Nie&nbsp;zostałem nigdy zwolniony z&nbsp;pracy. Nie&nbsp;popadłem w&nbsp;alkoholizm. Po&nbsp;prostu staram się być większym od&nbsp;swoich problemów, a&nbsp;w&nbsp;niepowodzeniach dostrzegać nie&nbsp;porażki, a&nbsp;raczej lekcje, które będą przydatne w&nbsp;przyszłości.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.bogatyojciec.pl/slawek-muturi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
